Izabela Jaruga-Nowacka: Zawsze po stronie mrówek

 

10 kwietnia to dzień szczególny dla naszego kraju. Wszyscy pamiętamy tę chwilę, kiedy informacja o tragedii w Smoleńsku dotarła do naszych uszu, przynosząc ze sobą falę szoku i żalu. Każdy z nas pamięta, jak tego pamiętnego sobotniego poranka próbował zrozumieć to, co się stało, jak starał się pojąć niewyobrażalną stratę. W tych pierwszych dniach po katastrofie, zapanowała atmosfera narodowej solidarności i jedności. Ludzie z różnych środowisk i o różnych przekonaniach zbliżyli się, aby razem przeżyć ten straszliwy czas.  Szybko jednak niemal wszystkie środowiska zaczęły upolityczniać tę ogromną tragedię. Dziś, po czternastu latach, zamiast wspólnego żalu i szacunku dla tych, którzy odeszli, ten dzień stał się przedmiotem sporów politycznych. Katastrofa smoleńska staje się przedmiotem walki pomiędzy partiami i nawet nie możemy odczytać listy ofiar, by się o to nie pokłócić. Jest to szczególnie przykre, gdy zastanawiamy się, że wszyscy ci, którzy zginęli w katastrofie, byli dla nas ważni. Byli to ludzie oddani Polsce, pracowici, ambitni, którzy służyli naszemu krajowi. Dlatego dzisiaj, w rocznicę tej tragedii, każdy z nas ma prawo nosić żałobę. Bo wszyscy straciliśmy dobrych, pracowitych, oddanych Polsce ludzi. Dzisiaj chciałabym przypomnieć postać jednej z ofiar katastrofy - wspaniałej lewicowej polityczki – Izabeli Jarugi-Nowackiej.

Przypadki rodzinne Izabeli Jarugi-Nowackiej - rp.pl

Izabela Jaruga-Nowacka, którą biskup Pieronek określił jako „feministyczny beton, który nie zmieni się nawet pod wpływem kwasu solnego”[1] niepodważalnie wyznaczyła szlak dla wielu kobiet w polityce i społeczeństwie. Jej determinacja i zaangażowanie w walkę o równość płci oraz prawa kobiet sprawiły, że pozostawiła trwały ślad w historii Polski. Jej droga do polityki zaczęła się od społecznej aktywności w latach 90. Była pionierką w walce o prawa kobiet, stając na czele odrodzonej, odpolitycznionej Ligii Polskich Kobiet. Ta organizacja, pod jej przywództwem, stała się symbolem walki o równość płci i praw kobiet. Jako pełnomocniczka rządu do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn oraz wicepremierka, Jaruga-Nowacka prowadziła odważną kampanię na rzecz równości płci i walki z dyskryminacją. Jej praca jako ministra polityki społecznej przyniosła liczne reformy, które miały na celu poprawę warunków życia najbardziej potrzebujących. Myśląc o niej, nie sposób zgodzić się z jej własnym cytatem „Myślę, że Polska nie wyglądałaby dobrze, gdyby zabrakło twórczych kobiet, które pracują niejako, powiedziałabym, u podstaw, wykonując pracę codzienną.[2]"

                        Ten sam uśmiech. Nieznane fakty o posłance Nowackiej [ZDJĘCIA]

W roku 1993 pojawiła się na politycznym froncie, wchodząc do Sejmu i stając się głosem dla tych, których głos często ginął w szumie walki o władzę.  Reprezentując Unię Pracy, zajmował się  ówczesnymi wyzwaniami polskiego społeczeństwa, współpracując z ikonami lewicy, takimi jak Karol Modzelewski i Jacek Kuroń.  Pełniąc funkcję wiceprzewodniczącej sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Postępu Technicznego, oraz będąc członkiem delegacji Sejmu RP do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, nie stroniła od trudnych tematów. Odważnie sprzeciwiała się restrykcyjnym ustawom, szczególnie tym ograniczającym dostęp Polek do aborcji. Jej argumentacja była wyraźna i precyzyjna: „Restrykcyjne działania obecnie obowiązującej ustawy dotknęły najbiedniejsze kobiety i ich rodziny. Pomijanie lub minimalizowanie często dramatycznych warunków życiowych wielu polskich rodzin jest w tym kontekście zwykłą nieuczciwością."[3]. Jej postulaty były odważne i rewolucyjne. Wzywała do większego zaangażowania kobiet w życie społeczne i zawodowe, sprzeciwiała się patriarchalnym strukturom społecznym. Jako obrończyni pokrzywdzonych przez transformację, walczyła o większe wsparcie dla rodzin. Jej stwierdzenie, że „polski kapitalizm nie ma ludzkiej twarzy, że dla wielu rodzin stał się drapieżny, a nawet zabójczy"[4], było jak krzyk ostrzegawczy w czasach, gdy wielu ignorowało cierpienie tych, którzy przegrali w grze na rynku.

Po raz kolejny została wybrana z listy koalicji Sojusz Lewicy Demokratycznej – Unia Pracy. Zaledwie przez dwa miesiące była członkinią Komisji Kultury i Środków Przekazu, a już 29 listopada 2001 roku została sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w rządzie Leszka Millera. Miesiąc później objęła stanowisko pełnomocnika rządu do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn, nie pozostawiając złudzeń co do jej zaangażowania w walkę o równość płci. To między innymi dzięki jej pracy udało się opracować II Krajowy Program Działań na Rzecz Kobiet, który postulował między innymi aktywizację zawodową, ochronę przed przemocą, zapewnienie odpowiedniej opieki medycznej, promowanie edukacji kobiet oraz dostęp do wiedzy na temat seksualności człowieka i planowania rodziny oraz większą obecną kobiet w życiu publicznym[5]. W pierwszym i drugim rządzie Marka Belki, pełniła funkcje ministra-członka Rady Ministrów oraz wicepremiera. Była odpowiedzialna za koordynację prac Rady Ministrów w obszarze polityki społecznej, równego statusu kobiet i mężczyzn oraz przeciwdziałania dyskryminacji. Była jednym z głosów przeciwko milczeniu na temat prawa do aborcji, nawet w obliczu nacisków wewnątrz własnej partii. Jej krytyczne słowa wobec partyjnych kolegów nie pozostawiały złudzeń co do jej zdecydowanego stanowiska. „I ci sytuujący się w centrum, i ci lewicowi starannie omijają temat aborcji, uznając go za niszowy, nieelegancki, nieważny, a przede wszystkim taki, na którego rozwiązanie nie ma aktualnie dobrego momentu[6] grzmiała z mównicy sejmowej. Ciekawe, co powiedziałabym dzisiaj, po 20 latach zwlekania.

Izabela Jaruga-Nowacka otrzymała reelekcję w 2005 kandydując z listy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W październiku tegoż roku zakończyła pełnienie funkcji rządowych. W grudniu 2005 wystąpiła z Unii Lewicy, pozostając osobą bezpartyjną. W okresie, gdy Roman Giertych pełnił funkcję ministra edukacji, Jaruga-Nowacka stanowczo podkreślała, że bicie i poniżanie dzieci nie mają miejsca w procesie wychowania. Jej głos w tej kwestii wyznaczał  drogę ku bardziej humanitarnemu traktowaniu najmłodszych członków społeczeństwa. Jak sama mówiła: Nie mogę zrozumieć, dlaczego jest to tabu w polskiej polityce, tak straszliwie boimy się tego, co mogłoby uratować wiele dzieci.[7]" Izabela Jaruga Nowacka Jaruga-Nowacka zdecydowanie podkreślała :„Przemoc wobec dzieci nie jest metodą wychowawczą, że bicie, poniżanie ich nie jest żadną metodą wychowawczą, tylko okrutnym karaniem dziecka, odbieraniem jego praw, a czasami ten zgięty kark pozostaje do końca życia.[8]"  W 2007 roku, zdobywając mandat poselski po raz czwarty, Jaruga-Nowacka potwierdziła swoją niezłomną determinację w walce o lepsze jutro dla wszystkich. Jej przemówienia w parlamencie były wyrazem głosu tych, którzy często byli pomijani w dyskusjach politycznych. „W klubie Lewicy mamy takie przekonanie, iż hasło ˝By żyło się lepiej wszystkim˝ było skierowane także do tych słabszych. Miało żyć się lepiej także tym słabszym, czyli tym, którzy są pracownikami, są słabsi ekonomicznie. Tym, którzy mają w tym zakresie mniejsze prawa, również mniejszościom.[9]

                                Jaruga-Nowacka: Była jedną z piękniejszych - pomponik.pl

Na pokładzie Tupolewa znalazła się trochę przez przypadek. Jej rodzina pochodziła z Kresów Wschodnich, a brat babci został wywieziony przez Armię Czerwoną na Wschód, skąd nigdy nie wrócil[10]. Choć jako cywil nie zginął w Katyniu, jednak Izabela wybierając się tam, chciała uczcić również jego pamięć. Na 12 kwietnia miała już zaplanowane spotkanie z kobietą – ofiarą przemocy domowej. Podczas jej pogrzebu padły słowa, które najpiękniej opisują to, jaką kobietą i polityczką była. Jak opisał ją prezydent Kwaśniewski: „Dla niej najważniejszy był człowiek i ważna była Polska, i ważne było państwo, ale zawsze o tyle o ile temu człowiekowi jest w stanie pomóc.” W jego opinii, Jaruga-Nowacka nie była "człowiekiem partii politycznych - była człowiekiem lewicy w najpiękniejszym znaczeniu tego słowa[11]".

To co naprawdę przykuwa moją uwagę w postaci Izabeli Jarugi-Nowackiej, to jej niezłomne oddanie drugiemu człowiekowi. Całe życie poświęciła na rzecz innych, stanowiąc doskonałe wcielenie słów Marii Szyszykowskiej: " Lewicowość wiąże się nierozdzielnie z traktowaniem każdego człowieka jako celu samego w sobie, a nigdy jako środka do nawet najbardziej szczytnych celów.[12]" . Jaruga-Nowacka nie tylko mówiła o równości, ale walczyła o nią na każdym froncie. Była głosem dla społeczności LGBT+, prowadząc demonstracje i kampanie, by zapewnić im równe prawa i przeciwdziałać wszelkim przejawom homofobii i transfobii. Jej walka obejmowała także szeroki zakres działań przeciwko dyskryminacji ze względu na płeć, orientację seksualną, pochodzenie etniczne czy status społeczny. Ale to nie wszystko. Działała także na rzecz zmniejszenia nierówności społecznych i poprawy warunków życia dla wszystkich obywateli, szczególnie tych znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. Jednak to, co wyróżniało ją spośród innych, to jej gotowość do współpracy nawet z największymi przeciwnikami politycznymi. Wierzyła, że dialog i konstruktywna dyskusja są fundamentem demokracji. Jej motto brzmiało: "Demokracja staje się silna, gdy toczy się walka na argumenty, gdy konfrontują się interesy i poglądy, a niezłomnie przestrzega się praw człowieka - również praw tych, którzy są słabsi czy stanowią mniejszość[13]".

Izabela Jaruga-Nowacka nie bała się krytyki – również tej dotyczącej jej własnych kolegów partyjnych. Jasno dostrzegała błędy liderów SLD. Potwierdzając po raz kolejny słowa Szyszykowskiej: Człowiek lewicy musi być odważny w ujawnianiu niesprawiedliwości i wszelkiej dyskryminacji[14] sprzeciwiała się udziałowi polskich żołnierzy w wojnie USA przeciwko Irakowi nazywając je wprost wojskami okupacyjnymi. Krytykowała także liderów Lewicy, ukazując, jak bardzo zależy im jedynie na władzy : „Kobiety inteligentne, z poglądami i dorobkiem, które mogłyby zagrozić pozycji liderów, przepadają na etapie wtórzenia list wyborczych i głosowania nad kierownictwem[15] – czy to nie dziwne, że ten zarzut wciąż jest aktualny? Może przy okazji rocznicy jej śmierci warto, by nie tylko przytoczyć, ale i przemyśleć jej słowa.

W toczącej się po kolejnych przegranych przez Lewicę wyborach dyskusji o tym, czym Lewica powinna być warto sięgnąć po inspirujące słowa Izabeli Jarugi-Nowackiej, które przypominają nam istotę lewicowych wartości: "Lewica musi zawsze stać po stronie słabszych, wyzyskiwanych, prześladowanych. Lewica musi walczyć z biedą, bezrobociem i wykluczeniem. Lewica musi dać nadzieję tym, którzy wciąż czekają na społeczną sprawiedliwość.”[16].  Te słowa powinny stać się naszym mottem, naszym celem jako polskiej Lewicy. Wciąż istnieje wiele obszarów, na których spotykamy ludzi wykluczonych - naszym głównym celem powinno być skoncentrowanie się na nich, a nie na politycznych przepychankach. Bo przecież, jak mądrze zauważyła Jaruga-Nowacka: “Zadaniem lewicy nie jest tylko stawanie co cztery lata do wyborów, ale przede wszystkim walka z niesprawiedliwością i wyzyskiem, walka o godność człowieka”[17]. Jestem głęboko przekonana, że tylko poprzez konkretne działania możemy zyskać zaufanie i poparcie społeczeństwa. Ja na pewno wyeksponuje sobie jej cytat: “"Czas zdefiniować lewicę prosto: ma stanąć po stronie mrówek, a nie mrówkojadów."[18] To jest właśnie esencja naszej misji - wspieranie tych, którzy są słabsi i potrzebują wsparcia, zamiast bronić interesów jedynie nielicznych uprzywilejowanych.



[1] https://krytykapolityczna.pl/kultura/historia/izabela-jaruga-nowacka-10-lat-smolensk/

[2]https://orka2.sejm.gov.pl/Debata2.nsf/5c30b337b5bc240ec125746d0030d0fc/e76aa63be8095654c12574f00038d473?OpenDocument

[3] https://orka2.sejm.gov.pl/Debata2.nsf/main/6C84DF95

[4] https://orka2.sejm.gov.pl/Debata2.nsf/5c30b337b5bc240ec125746d0030d0fc/f0e8545518688eecc12574ef00454d3a%3FOpenDocument&ved=2ahUKEwiBlpGikbiFAxWSefEDHSfsCd0QFnoECA4QAQ&usg=AOvVaw28tEpPK5fFJvoR7xn4WYa7

[5] https://orka2.sejm.gov.pl/IZ4.nsf/main/1773B5BF

[6] https://krytykapolityczna.pl/kultura/historia/izabela-jaruga-nowacka-10-lat-smolensk/

[7] https://orka2.sejm.gov.pl/Debata6.nsf/main/138A040F

[8] Jw.

[9] https://orka2.sejm.gov.pl/Debata6.nsf/main/305EE78C

[10] https://www.rp.pl/plus-minus/art3770041-przypadki-rodzinne-izabeli-jarugi-nowackiej

[11] https://wiadomosci.wp.pl/uroczystosci-pogrzebowe-izabeli-jarugi-nowackiej-6032764035076737a

[12] https://pl.wikiquote.org/wiki/Maria_Szyszkowska

[13] https://krytykapolityczna.pl/kultura/historia/izabela-jaruga-nowacka-10-lat-smolensk/

[14] https://pl.wikiquote.org/wiki/Maria_Szyszkowska

[15] https://krytykapolityczna.pl/kultura/historia/izabela-jaruga-nowacka-10-lat-smolensk/

[16] Jw.

[17] jw

[18] http://codziennikfeministyczny.pl/izabela-jaruga-nowacka-pamietamy/

Komentarze